Muchomorek wstała z krzesła i przeciągnęła się. Już od kilku godzin siedziała przed komputerem stukając w klawisze. Duśka… Czocher… Megi… Każda z nich musiała mieć swoją rolę. Dziewczyna z nostalgią wspominała chwile, gdy Opowiastki były niezależnym wyrazem fantazji autorek. Na hasło „Nowe.” dziewczęta z forum ruszały, by przeczytać nową porcję opowiadań. Niestety, z czasem Opowiastki przyjęły rolę koncertu życzeń, a Muchomorek i Czereśnia jedynie odtwarzały, zamiast tworzyć nowe.
Tym razem padło na Czochera. Muchomorek w przypływie weny kreśliła losy bohaterki.
- może tym razem utrzemy nosa Dusi? – zachichotała.
Tym razem w świecie Opowiastek Czocher wspięła się na Mount Everest, ryzykując życiem. Zdetronizowała Dusię i zdobyła wielką fortunę, którą szybko odebrała jej przebiegła Carolli, metodą „na wnuczka”. Sprawczyni pozostała nieuchwytna.
Autorki bloga po publikacji zniecierpliwione obserwowały forum. Niestety, nowa historia nie przypadła do gustu każdemu.
Pierwsza napisała Niuta:
Nudne, nie ma mnie. Chcę siebie i mojego męża!
Niucie wtórowała Dusia
Zdecydowanie za mało mnie, nie czytam tego!
Marchewka narzekała
Nie odgrywam roli autorytetu!
Czocher skwitowała krótkim
Może być.
Muchomorka bolała duma. Tyle pracy włożyła w spisanie swoich myśli, które nie zostały docenione. Dziewczyna wzięła do ręki telefon.
- halo, Czereśnia? Czuję wyzwanie. Masz zlecenie na Dusię i Niutę. Zrób z Duśki sukę, a Niucie dołóż Manuela. Marchewka może obronić pracę magisterską.
- się robi. – odparła Czereśnia, jednocześnie stukając w klawiaturę.
Czereśnia odwaliła kawał dobrej roboty. Zaserwowała czytelnikom dużą dawkę Duśki znęcającej się nad Pupkiem i radosną Niutę adorowaną przez Manuela. Urok postaci zwalał z nóg nawet sceptycznego zwykle Muchomorka. Dziewczęta opublikowały kolejne dzieło. Na komentarze nie musiały długo czekać:
Megi
Gdzie ja?
Igas
W etykietach wyprzedzają mnie Duśka, Czocher i Niuta. Dlaczego nie piszesz o mnie?
Malinka
Gdzie ja i Merlin?? Wpisz go gdzieś, daj mu epizod, BŁAGAM!
Marchewka
Wolałabym doktorat.
Na szczęście goryczkę łagodziły pozytywne, choć nie przesadne komentarze Duśki i Niuty, które były zadowolone z tego odcinka.
- faktycznie, dawno nie było Merlina. – stwierdziła Czereśnia, krzywiąc się na widok niezadowolenia czytelniczek.
- nie możemy za każdym razem pisać o wszystkich, ale możemy wpleść jakieś epizody. Sprzedawca lodów, czy coś. – zaproponowała Muchomorek, wpisując nick Gaby w etykiety nowej historii.
Nowa opowiastka poświęcona została w całości Merlinowi i Malince. Gościnnie udział wzięły Megi, Igas i Gaba, która już wcześniej wyrażała niezadowolenie ze swej nieobecności.
Tym razem Malina była wniebowzięta, postanowiła jednak wyrazić krytykę:
Nie podoba mi się to, co robi Merlin w trzecim akapicie! Dlaczego nie mogę się z nim zabawiać? Oprócz tego miód.
Gaba
Jestem zasranym epizodem.
Nieznany pokemon
Dlaczego piszecie tylko o elicie??
Dobi
Piszcie TYLKO o elicie! Zero plebsu!
Dziewczęta pracowały w pocie czoła. Starały się zadowolić każdą czytelniczkę. Zaczęły zaniedbywać szkołę i zbierać złe oceny. W klubie panowała atmosfera niezdrowej rywalizacji. Każda z dziewczyn chciała zostać opisana na blogu i prowadzić w rankingu popularności.
Dusia
Stanowczo za mało mnie! Kolejna opowiastka powinna być moją biografią. Płacę z góry.
Czocher
Nie słuchajcie Dusi, tego żala. Zamawiam 20 opowiastek na dni…
Malinka
Poproszę o zmianę zachowania Merlina w nowej opowiastce!
W ten oto sposób Opowiastki przekształciły się w firmę „Opowiastki Sp.z.o.o.”, czyli prywatną agencję reklamową uczestniczek klubu. Cała fabuła straciła polot, opowiastki zajmowały najwyżej jedną stronę A4, a autorki nie sypiały po nocach starając się zaspokoić potrzeby czytelnicze dziewczyn.
Wtedy do akcji wkroczyłam ja, czyli Bażant
- co to ma znaczyć?
Muchomorek i Czereśnia siedziały jak na dywaniku u dyrektora.
- nie widzicie dokąd to prowadzi?? Stałyście się (średnio) opłacanymi niewolnikami!
- ale Bażant, my nadal piszemy co chcemy! – zaczęła Muchomor
- wydaje ci się. Zobacz co narobiłyście! Ty jesteś zagrożona z chemii, Czereśnię wyrzucą ze szkoły za wagary… od Duśki i reszty dostajecie psie pieniądze. Opłaca się? Jeszcze chwila, a ujawnicie swoją tożsamość.
Nad Opowiastkami zawisły czarne chmury. Na szczęście czujna Bażant trzymała rękę na pulsie.
- zbierzcie zamówienia. Zrobimy niezłą zabawę.
I tak też zrobiły. Dusia życzyła sobie królestwa i braku litości dla Pupka, Marchewka pięknego samca, Czocher wymagała obecności swojej i Putina, Malinka błagała o seks z Merlinem, Niuta chciała ślubu z Manuelem, Dobi Wersalu, a innych bohaterek było tyle, że długo wymieniać. Niedoczekanie ich.
Stardollowa spółka z przyzwyczajenia rozpoczęła lekturę bloga, ziewając i pilnując, czy wszystkie zamówione szczegóły się zgadzają.
Duśka łkała gorzko, przeżywając klęskę i upadek z tronu. Pupek śmiał się szyderczo.
Prawdziwa Dusia opluła monitor.
Carolli otrzymała ocenę niedostateczną z matematyki.
Carolli przed komputerem nie mogła uwierzyć.
Malina nie mogła uwierzyć. Jej Merlin z cycatą blondyną… w jej łóżku??
Malinka dostała ataku histerii
Niuta zamknęła oczy. Już miała zakosztować miękkich ust Manuela, gdy poczuła coś niebezpiecznego w gardle. Nie mogła już nic zrobić. Zanim się zorientowała, gaz błyskawicznie opuścił jej gardło i odbiło jej się. Manuel był zniesmaczony.
Niuta zemdlała.
Po tym incydencie wszystko wróciło do normy. Opowiastki znów były niezależne i niezawisłe. Amen.
Interpretację pozostawiam wam.
Tym razem nie ujawniłyśmy kim jesteśmy. Uważajcie jednak, następnym razem możemy nie być tak dyskretne.